Potrzebna pomoc! Jak uwolnić się z własnego więzienia?

wpis w: Pomagamy | 0

Oto historia ppłk. w st. spocz. Lesława Adamczyka, absolwenta Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej (OSR). Po ukończeniu nauki w OSR służył w 37. dywizjonie rakietowym OP m. Nowogard od jego sformowania w 1968 roku do 1981 roku. Pełnił obowiązki starszego technik aparatury N-O, dowódcy plutonu WCz, dowódcy baterii radiotechnicznej, pomocnika szefa sztabu i szefa sztabu dywizjonu. Czasowo pełnił także obowiązki zastępcy dowódcy dywizjonu ds. politycznych i dowódcy dywizjonu. W 1981 roku odszedł ze stanowiska szefa sztabu dywizjonu w stopniu majora do WKU m. Bochnia.

12.12.1988r w trakcie wykonywania obowiązków służbowych doznał zawału serca. W roku 1990 r. odszedł ze stanowiska zastępcy komendanta WKU do rezerwy w stopniu podpułkownika. W związku z pogarszającym się zdrowiem przeszedł w stan spoczynku i na rentę (I grupa inwalidzka). Zaczyna się wyjątkowo trudny okres w życiu ppłk Lesława Adamczyka. W 2011 roku w maju, w wyniku postępującej choroby (zaburzenia krzepliwości krwi, osłabienie wzroku, podniesiony poziom cukru we krwi, osłabienie kości itp.), amputowano mu prawą nogę powyżej kolana.

Na tym nie koniec. Odzywa się uraz palca lewej nogi, nabyty w czasie wypadku jakiego doznał w 1964 r., w czasie pobytu w Oficerskiej Szkole Radiotechnicznej w Jeleniej Górze. Leczenie nie przynosi oczekiwanych wyników. Rokowania są mało optymistyczne, grożą amputacją lewej nogi. Mieszka w bloku na czwartym piętrze, stał się więźniem własnego mieszkania.

Jest takie powiedzenie: “Nieszczęścia chodzą parami” i w tym przypadku to także się sprawdziło. Małżonka ppłk. Lesława Adamczyka jest chora na przewlekłą chorobę nowotworową.

Czy można pomóc naszemu Koledze? Pierwszy to pytanie zadał ppłk rez. Edward Kornicki, były dowódca z 37 dr OP m. Nowogard. Był u ppłk. Lesława Adamczyka i osobiście zapoznawał się z jego wyjątkowo trudną sytuacją życiową.

W aktualnej sytuacji życiowej ppłk. Lesława Adamczyka, priorytetem wydaje się być wyważenie drzwi “własnego więzienia”. Pomocne w tym może być urządzenie zwane schodołazem. Koszt około 14-15 tysięcy złotych (być może są i tańsze). Na taką sumę nie ma co liczyć z Fundacji Pomocy Emerytom i Rencistom Wojskowym czy Komisji Socjalnej Wojskowego Biura Emerytalnego, pozostaje koleżeńska pomoc.

Zarząd Stowarzyszenia Żołnierzy, Pracowników i Sympatyków 2. KOP przyjął w dniu 10.07.2012 Uchwałę o założeniu subkonta dla ppłk. Lesława Adamczyka. Subkonto zostało założone w dniu 31 lipca 2012 r. w Banku Zachodnim WBK SA w Bydgoszczy:

Stowarzyszenie Żołnierzy Pracowników i Sympatyków 2. KOP, 85-915 Bydgoszcz, ul. Szubińska 103.
62 1090 1896 0000 0001 1952 0204

Szanowni Czytelnicy, prosimy o wsparcie akcji pomocy.

Więcej informacji o przebiegu akcji pomocy: Zobacz więcej.