PODZIĘKOWANIE

wpis w: Pomagamy | 0

ppłk w st. spocz. Lesław Adamczyk
Bochnia, 21 lipca 2012 r.

Szanowni Państwo!

Moi Przełożeni, Koledzy, byli Podwładni, Zarząd Stowarzyszenia Żołnierzy Pracowników i Sympatyków 2 Korpusu Obrony Powietrznej w Bydgoszczy oraz członkowie tej organizacji, Prezesi Związku Żołnierzy Wojska Polskiego i członkowie tej organizacji: koła nr 1 w Bydgoszczy i koła nr 24 w Gryficach , Zarząd Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników RADAR w Jeleniej Górze oraz członkowie tego Stowarzyszenia, a także inne osoby nieznane – którzy wzięli udział w akcji pomocy finansowej dla mnie – ppłk w st. spocz. Lesława ADAMCZYK – w związku z zaistniałą, moją trudną sytuacją finansową.

P O D Z I Ę K O W A N I E

Szanowni Darczyńcy!

ppłk Lesław Adamczyk Wszystkim wyżej wymienionym osobom za udzielenie mnie pomocy finansowej, która przyczyniła się do uzupełnienia brakującej kwoty na zakup schodołazu i zrealizowanie tego zakupu (koszt zakupu wyniósł 15.600 PLN) oraz zakupu lekarstw, środków opatrunkowych itp. w imieniu mojej Żony i własnym – składamy Wam szczere i gorące Podziękowanie, jednocześnie życząc Wam dużo, dużo zdrowia, pomyślności i szczęścia w życiu osobistym i rodzinnym.

Przyznaje się szczerze, że jak się dowiedziałem, że akcja pomocy dla mnie ruszyła, to czułem się zażenowany, że biorąc pod uwagę obecną trudną sytuację finansową emerytów i rencistów, w tym również i wojskowych – ta akcja może się nie powieść. Przypomniał mi się wywiad byłego (na szczęście) Ministra Obrony Narodowej – psychiatry KLICHA, który na zapytanie dziennikarzy “dlaczego emeryci i renciści dawnej formacji LWP mający trudną sytuację finansową, nie otrzymują pomocy ze strony MON” odpowiedział: “Wy się nimi nie zajmujcie – to nie nasza armia”. Okazało się jednak, że kierując się solidarnością zawodową, nie zostawiliście mnie samemu sobie, ale Wasz Honor Żołnierski pozwolił Wam włączyć się do akcji pomocy dla mnie. Nie zapomnę Wam byłym żołnierzom, pracownikom cywilnym wojska i osobom innym związanym z wojskiem a także sympatykom wojska (tej “nie naszej armii”) tego poświęcenia, którego mnie przeznaczyliście. Nie zapomnę Wam tego nigdy Szanowni Darczyńcy.

Szczególne podziękowanie składam dla inicjatorów akcji i osobom odpowiedzialnym za jej przebieg oraz Darczyńcom, a to:

  • ppłk rez. Edwardowi KORNICKIEMU – koordynatorowi akcji pomocy;
  • płk rez. Zbigniewowi PRZĘZAKOWI – wsparcie internetowe akcji pomocy;
  • gen. bryg. rez. Marianowi DERINGOWI – Prezesowi Stowarzyszenia Żołnierzy Pracowników i Sympatyków 2 KOP w Bydgoszczy, członkom Stowarzyszenia oraz członkom Zarządu Stowarzyszenia:
    • ppłk rez. Zygmuntowi STECOWI – wiceprezesowi;
    • ppłk rez. Edwardowi STRZELECKIEMU – sekretarzowi;
    • ppłk rez. Henrykowi NAZAREWICZOWI – skarbnikowi;
    • ppłk rez. Edmundowi ŁĄCZNEMU – członkowi;
    • ppłk rez. Czesławowi HRUTOWI – członkowi.
  • ppłk rez. Edmundowi ŁĄCZNEMU – prezesowi Związku Żołnierzy Wojska Polskiego Koła nr 1 w Bydgoszczy i członkom Zarządu i koła;
  • płk rez. Krzysztofowi TOKARCZYKOWI – prezesowi Związku Żołnierzy Wojska Polskiego Koła nr 24 w Gryficach i członkom Zarządu i koła;
  • Prezesowi i Zarządowi oraz członkom Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Żołnierzy Radiotechników RADAR w Jeleniej Górze;
  • przełożonym, kolegom i podwładnym z którymi pracowałem i służyłem: od 1968 r. do 1980 r. w 37 doar Glicko k. Nowogardu oraz ze sztabu 26 BAOPK gdzie służyłem i pracowałem w 1981r;
  • wdowom po moich kolegach z 37 doar Glicko k.Nowogardu;
  • innym nieznanym osobom, którzy dokonali wpłat dla mnie na subkonto.

Dzięki zakupionemu schodołazowi, mogłem nareszcie, po 17-tu miesiącach “przymusowego więzienia we własnym mieszkaniu” (mieszkam na 4-tym – ostatnim – piętrze w bloku bez windy) wyjechać przed blok na świeże powietrze i zamienić po parę słów z przechodzącymi znajomymi i to dzięki Wam.

Jeszcze raz Wam wszystkim zaangażowanym w akcję pomocy finansowej dla mnie i Szanownym Darczyńcom w imieniu mojej Żony i moim własnym bardzo serdecznie dziękuję, życząc Wam, aby taka sytuacja potrzeby pomocy nie dotknęła Was nigdy.